Wyrzeczenie

Jeśli więc pragniemy doskonałego oderwania się od świata i wolności, nauczmy się sprzeciwiać się własnej woli, a tak postępując dojdziemy pomału z pomocą Bożą do oderwania się od niej. Bo nic nie jest tak pożyteczne dla człowieka jak sprzeciwianie się własnej woli; naprawdę przez to dochodzi człowiek wyżej niż poprzez prawie wszystkie inne cnoty. A jak wędrowiec, który idąc znajduje sobie krótszą drogę i przez to, że z niej skorzystał, skraca dużą część podróży, tak i ten, który idzie drogą wyrzekania się własnej woli. Wyrzekając się jej uwalnia się spod władzy namiętności, a ta wolność prowadzi z pomocą Bożą do zupełnego wyzbycia się ich. A można w ciągu kilku chwil wyrzec się i dziesięciu własnych pragnień, na przykład: przechodzi ktoś i coś widzi, i własna wola mu podsuwa: Podejdź tam, a on odpowiada: „nie podejdę” i wyrzeka się własnej woli i nie podchodzi. Dalej widzi kilku rozmawiających i własna wola mu podsuwa: Powiedz i ty do nich to a to, a on wyrzeka się własnej woli i nie mówi. Dalej podsuwa mu własna wola: Idź i zapytaj kucharza, co gotuje, a on nie idzie, i wyrzeka się własnej woli. Dostrzega jakąś rzecz, własna wola mu podsuwa: Zapytaj, kto to przyniósł, a on wyrzeka się własnej woli i nie pyta; i tak powoli przyzwyczaja się do wyrzeczenia; od rzeczy małych dochodzi do spokojnego wyrzekania się wielkich, a w końcu do tego, że w ogóle nie ma już własnej woli, ale cokolwiek się dzieje, jest zadowolony, jak gdyby było po jego myśli. A gdy sam nie chce pełnić własnej woli, odkrywa, że się ona pełni wszędzie. Bo nie ma swojej i każda, jaka się dzieje, jest jego. I tak, jak powiedzieliśmy, wyzwala się spod władzy namiętności, a potem i zupełnie się ich wyzbywa.


Fragment z dzieła Pisma ascetyczne. O auotrze: Św. Doroteusz z Gazy (VI w.), pochodził z Antiochii, gdzie też otrzymał staranne wykształcenie. Około roku 525 wstąpił do położonego koło Gazy (Palestyna) klasztoru, kierowanego przez abba Seridosa. Stał się uczniem dwóch wielkich mistrzów-rekluzów: Jana i Barsanufiusza. We wspólnocie pełnił różne obowiązki: odpowiedzialnego za przyjmowanie podróżnych i gości, opiekuna chorych oraz szpitala, a z czasem również wychowawcy nowych kandydatów. Być może po śmierci mistrzów oraz Seridosa (ok. 540 r.) założył nowy klasztor. Pozostawił zbiór konferencji oraz listów.

Otrzymuj fragmenty na skrzynkę e-mail

Kilka słów…

Ruch monastyczny, który narodził się w IV w. w Egipcie, bardzo szybko rozprzestrzenił się na inne obszary ówczesnego świata. Wyrażał się w różnorodnych formach: byli zatem pustelnicy żyjący samotnie na pustyni, w skalnych grotach czy w lasach, wędrowni kaznodzieje i misjonarze, wreszcie mnisi żyjący we wspólnotach, według wskazówek duchowego mistrza, lub z czasem spisanej reguły. Wszystkich ich natomiast łączyło szczere pragnienie dążenia ku Bogu, realizowania w życiu codziennym wskazań Ewangelii. Słowa Chrystusa zapisane w Ewangelii, które pociągnęły do pójścia na pustynię w 2. poł. III w. młodego Antoniego: „Jeśli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj wszystko co masz, potem przyjdź i chodź za mną”, tak samo oddziaływały w kolejnych stuleciach, skłaniając wielu do porzucenia dotychczasowego sposobu życia. Nie znamy ich wszystkich z imienia, niektórych upamiętnia tylko samo imię, o innych napisano poematy czy żywoty. Wielu Kościół oficjalnie ogłosił jako świętych, wskazując ich jako wzór albo przykład do naśladowania, lecz także jako orędowników dla tych, co pośród codzienności szczerze szukają Boga, aby wstawiali się za nimi przed Tronem Najwyższego... Więcej

Co dalej?

Wydawnictwo Benedyktynów Tyniec od początku swego istnienia (1991) stara się przedstawiać i promować najbardziej interesujące i wartościowe teksty z tradycji duchowej chrześcijaństwa czerpiącej obficie z doświadczenia mnichów. Poprzez nasze publikacje pragniemy pokazać, że mądrość minionych pokoleń jest olbrzymim bogactwem, które warto poznawać i z którego warto czerpać także obecnie. Tradycja jest jak wino – gdy się zestarzeje z przyjemnością się je pije (por. Syr 9,10). Siłą tradycji monastycznej, decydującej o jej nieprzemijalności i aktualności, jest gleba z której ona wyrasta: autentyczne doświadczenie Boga i własnej ograniczoności. O życiu dawnych mnichów i ich nauce czytamy w Apoftegmatach Ojców Pustyni i w Rozmowach z Ojcami św. Jana Kasjana. Szczególnie wartościowe są pisma Ewagriusza z Pontu, którego dzieła we fragmentach znajdziemy w Filokalii. Więcej publikacji