Pewien brat imieniem Jan, pochodzący z klasztoru z Wybrzeża, przybył do świętego i wielkiego ojca Filemona. Objął jego nogi i powiedział: „Ojcze, co mam czynić, by być zbawionym? Widzę bowiem, że mój umysł błąka się i zwraca tam, gdzie nie trzeba”. Filemon