Sen uleciał z moich oczu i przez wiele nocy szatan męczy mnie bezsennością, odbierając powiekom moim pokrzepienie, jakie daje nocny spoczynek. Powinienem wzdychać i modlić się: Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu; Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu! (św. Jan Kasjan)