Przykazania

Wiedząc o tym, wszyscy święci starali się przez jak najpokorniejsze życie jednoczyć się z Bogiem. Bywali tacy miłośnicy Boży, którzy po świętym chrzcie nie tylko zerwali z uczynkami płynącymi z namiętności, ale chcieli nawet same namiętności pokonać i od nich się uwolnić: tacy byli św. Antoni i Pachomiusz, i inni natchnieni Ojcowie. Skoro obrali sobie za cel oczyścić się – jak mówi Apostoł – z wszelkich brudów ciała i ducha, a wiedzieli, że to przez zachowanie przykazań, jak już mówiliśmy, oczyszcza się dusza i jakby wyzwala się rozum, i widzi jasno, i wraca do stanu zgodnego z naturą – bo przykazanie Pańskie jaśnieje i oświeca oczy – zrozumieli, że w świecie nie byłoby im łatwo zdobyć cnotę; wynaleźli więc sobie inne życie, inny sposób postępowania – mówię o życiu samotnym – i zaczęli uciekać od świata i mieszkać na pustyni, poszcząc, czuwając, sypiając na ziemi i znosząc inne trudy, z dala od miast ojczystych, od rodzin, dóbr i bogactwa: zupełnie w sobie świat ukrzyżowali. I nie tylko zachowywali przykazania, ale i dary składali Bogu. O co chodzi, zaraz wyjaśnię. Przykazania Chrystusowe zostały dane wszystkim chrześcijanom i każdy chrześcijanin ma obowiązek ich przestrzegać: są to jak gdyby podatki należne królowi. Kto, mówiąc: „Nie będę płacił królowi podatku” – uniknie kary? Ale są na świecie ludzie wielcy i dostojni, którzy nie tylko płacą królowi podatki, ale i dary mu przynoszą; ci stają się godni większej czci, większych łask i godności.


Fragment z dzieła Pisma ascetyczne. O auotrze: Św. Doroteusz z Gazy (VI w.), pochodził z Antiochii, gdzie też otrzymał staranne wykształcenie. Około roku 525 wstąpił do położonego koło Gazy (Palestyna) klasztoru, kierowanego przez abba Seridosa. Stał się uczniem dwóch wielkich mistrzów-rekluzów: Jana i Barsanufiusza. We wspólnocie pełnił różne obowiązki: odpowiedzialnego za przyjmowanie podróżnych i gości, opiekuna chorych oraz szpitala, a z czasem również wychowawcy nowych kandydatów. Być może po śmierci mistrzów oraz Seridosa (ok. 540 r.) założył nowy klasztor. Pozostawił zbiór konferencji oraz listów.

Otrzymuj fragmenty na skrzynkę e-mail

Kilka słów…

Ruch monastyczny, który narodził się w IV w. w Egipcie, bardzo szybko rozprzestrzenił się na inne obszary ówczesnego świata. Wyrażał się w różnorodnych formach: byli zatem pustelnicy żyjący samotnie na pustyni, w skalnych grotach czy w lasach, wędrowni kaznodzieje i misjonarze, wreszcie mnisi żyjący we wspólnotach, według wskazówek duchowego mistrza, lub z czasem spisanej reguły. Wszystkich ich natomiast łączyło szczere pragnienie dążenia ku Bogu, realizowania w życiu codziennym wskazań Ewangelii. Słowa Chrystusa zapisane w Ewangelii, które pociągnęły do pójścia na pustynię w 2. poł. III w. młodego Antoniego: „Jeśli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj wszystko co masz, potem przyjdź i chodź za mną”, tak samo oddziaływały w kolejnych stuleciach, skłaniając wielu do porzucenia dotychczasowego sposobu życia. Nie znamy ich wszystkich z imienia, niektórych upamiętnia tylko samo imię, o innych napisano poematy czy żywoty. Wielu Kościół oficjalnie ogłosił jako świętych, wskazując ich jako wzór albo przykład do naśladowania, lecz także jako orędowników dla tych, co pośród codzienności szczerze szukają Boga, aby wstawiali się za nimi przed Tronem Najwyższego... Więcej

Co dalej?

Wydawnictwo Benedyktynów Tyniec od początku swego istnienia (1991) stara się przedstawiać i promować najbardziej interesujące i wartościowe teksty z tradycji duchowej chrześcijaństwa czerpiącej obficie z doświadczenia mnichów. Poprzez nasze publikacje pragniemy pokazać, że mądrość minionych pokoleń jest olbrzymim bogactwem, które warto poznawać i z którego warto czerpać także obecnie. Tradycja jest jak wino – gdy się zestarzeje z przyjemnością się je pije (por. Syr 9,10). Siłą tradycji monastycznej, decydującej o jej nieprzemijalności i aktualności, jest gleba z której ona wyrasta: autentyczne doświadczenie Boga i własnej ograniczoności. O życiu dawnych mnichów i ich nauce czytamy w Apoftegmatach Ojców Pustyni i w Rozmowach z Ojcami św. Jana Kasjana. Szczególnie wartościowe są pisma Ewagriusza z Pontu, którego dzieła we fragmentach znajdziemy w Filokalii. Więcej publikacji