Pomagajmy innym…

I my więc zdobywajmy miłość, zdobywajmy litość dla bliźniego, abyśmy się ustrzegli grzechu obmowy, osądzania i pogardy. Pomagajmy innym jak własnym członkom. Któż mając ranę na ręce, na nodze czy innej części ciała, obrzydza sobie tę część ciała i odcina ją, choćby i gniła, a nie raczej oczyszcza, myje, opatruje, przewiązuje, prosi o święte namaszczenie, modli się i prosi świętych, aby się za nim wstawiali, jak mówi ojciec Zosymas? I nie ustaje, nie odwraca się od własnego ciała, ani od jego fetoru, ale robi wszystko, aby wróciło do zdrowia. Tak i my powinniśmy wzajemnie sobie współczuć, pomagać sobie wzajemnie czy to sami, czy przez innych, zdolniejszych, i wszystkie myśli i czyny kierować do pożytku własnego i drugich. Bo jesteśmy jedni drugich członkami, jak mówi Apostoł. Jeśli więc wszyscy jesteśmy jednym ciałem, a każdy z nas członkiem tego ciała, to i w cierpieniu jednego członka współcierpią wszystkie. Za cóż uważacie klasztory? Czyż nie za ciała, których zakonnicy są członkami? Przełożeni są głową; ci, do których należy troska o kierownictwo duchowe, są oczami; ci, którzy służą słowem Bożym, są ustami; uszami są ci, którzy słuchają; rękami ci, którzy pracują; stopami ci, którzy załatwiają sprawy i mają zlecone różne posługi. Jesteś głową? Zarządzaj. Okiem jesteś? Pilnuj i uważaj. Usta­mi jesteś? Mów i buduj. Uchem jesteś? Bądź posłuszny. Ręką jesteś? Pracuj. Stopą jesteś? Usługuj. Każdy swoim działaniem służy ciału dla jego zdrowia i niech się zawsze stara wspomagać innych czy to przez pouczenie i zasianie słowa Bożego w serce brata, czy przez pociechę w chwili utrapienia, czy przez wyciągnięcie ręki do niego i pomoc w pracy. Wszyscy, każdy według własnych możliwości, starajcie się o jednoczenie się z innymi. Na ile bowiem zjednoczysz się z bliźnim, na tyle również z Bogiem.


Fragment z dzieła Pisma ascetyczne. O auotrze: Św. Doroteusz z Gazy (VI w.), pochodził z Antiochii, gdzie też otrzymał staranne wykształcenie. Około roku 525 wstąpił do położonego koło Gazy (Palestyna) klasztoru, kierowanego przez abba Seridosa. Stał się uczniem dwóch wielkich mistrzów-rekluzów: Jana i Barsanufiusza. We wspólnocie pełnił różne obowiązki: odpowiedzialnego za przyjmowanie podróżnych i gości, opiekuna chorych oraz szpitala, a z czasem również wychowawcy nowych kandydatów. Być może po śmierci mistrzów oraz Seridosa (ok. 540 r.) założył nowy klasztor. Pozostawił zbiór konferencji oraz listów.

Otrzymuj fragmenty na skrzynkę e-mail

Kilka słów…

Ruch monastyczny, który narodził się w IV w. w Egipcie, bardzo szybko rozprzestrzenił się na inne obszary ówczesnego świata. Wyrażał się w różnorodnych formach: byli zatem pustelnicy żyjący samotnie na pustyni, w skalnych grotach czy w lasach, wędrowni kaznodzieje i misjonarze, wreszcie mnisi żyjący we wspólnotach, według wskazówek duchowego mistrza, lub z czasem spisanej reguły. Wszystkich ich natomiast łączyło szczere pragnienie dążenia ku Bogu, realizowania w życiu codziennym wskazań Ewangelii. Słowa Chrystusa zapisane w Ewangelii, które pociągnęły do pójścia na pustynię w 2. poł. III w. młodego Antoniego: „Jeśli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj wszystko co masz, potem przyjdź i chodź za mną”, tak samo oddziaływały w kolejnych stuleciach, skłaniając wielu do porzucenia dotychczasowego sposobu życia. Nie znamy ich wszystkich z imienia, niektórych upamiętnia tylko samo imię, o innych napisano poematy czy żywoty. Wielu Kościół oficjalnie ogłosił jako świętych, wskazując ich jako wzór albo przykład do naśladowania, lecz także jako orędowników dla tych, co pośród codzienności szczerze szukają Boga, aby wstawiali się za nimi przed Tronem Najwyższego... Więcej

Co dalej?

Wydawnictwo Benedyktynów Tyniec od początku swego istnienia (1991) stara się przedstawiać i promować najbardziej interesujące i wartościowe teksty z tradycji duchowej chrześcijaństwa czerpiącej obficie z doświadczenia mnichów. Poprzez nasze publikacje pragniemy pokazać, że mądrość minionych pokoleń jest olbrzymim bogactwem, które warto poznawać i z którego warto czerpać także obecnie. Tradycja jest jak wino – gdy się zestarzeje z przyjemnością się je pije (por. Syr 9,10). Siłą tradycji monastycznej, decydującej o jej nieprzemijalności i aktualności, jest gleba z której ona wyrasta: autentyczne doświadczenie Boga i własnej ograniczoności. O życiu dawnych mnichów i ich nauce czytamy w Apoftegmatach Ojców Pustyni i w Rozmowach z Ojcami św. Jana Kasjana. Szczególnie wartościowe są pisma Ewagriusza z Pontu, którego dzieła we fragmentach znajdziemy w Filokalii. Więcej publikacji