Odpoczynek

Więc ten, kto chce znaleźć prawdziwy odpoczynek dla swojej duszy, niech nauczy się Jego pokory i niech zobaczy, że to w niej jest wszelka radość i wszelka chwała i wszelki odpoczynek, podobnie jak w pysze jest wszystko im przeciwne. Bo i przez co sprowadziliśmy na siebie całą tę niedolę? W jaki sposób wpadliśmy w całą tę nędzę? Czy nie przez naszą pychę? Czyż nie przez nasze szaleństwo? Czyż nie przez to, żeśmy się trzymali naszego złego pragnienia? Że wybraliśmy gorycz samowoli? – Ale w jaki sposób? – Czyż człowiek nie został stworzony w pełni rozkoszy, w pełni radości, w pełni spoczynku i w pełni chwały? Czyż nie był w raju? Nakazał Bóg: Tego nie czyń – a on uczynił. Czy widzisz pychę? Czy widzisz twardy kark? Czy widzisz nieposłuszeństwo? Wtedy Bóg widząc tę bezczelność, powiedział: Oto głupiec, który nie potrafi być szczęśliwy. Jeśli nie spotka go niedola, pójdzie całkiem na zatracenie. Bo jeśli się nie nauczy, co to jest cierpienie, nie nauczy się też, co to szczęście. – Wtedy zrobił Bóg to, na co człowiek zasłużył: wygnał go z raju. I wydał go w moc jego miłości własnej i innych pragnień, aby kruszyły jego kości, i aby się nauczył słuchać nie samego siebie, ale przykazania Bożego; aby sama już niedola nieposłuszeństwa pouczyła go o radości posłuszeństwa, jak powiedziano u proroka: twe bunty cię uświadomią.

I dobroć Boża, jak już często mówiłem, nie opuściła swojego stworzenia, ale znów się do niego zwraca, znów je wzywa: do mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a ja wam dam odpoczynek. Jakby powiedział: Oto męczycie się, oto jesteście nieszczęśliwi, oto doznajecie złych skutków swojego nieposłuszeństwa, ale teraz już nawróćcie się, teraz zrozumiejcie swoją niemoc i swoje poniżenie, abyście weszli do odpoczynku i chwały. Teraz żyjcie przez pokorę, zamiast jak dotąd śmierć ponosić od pychy. Przyjmijcie moją naukę, bo jestem łagodny i pokorny sercem, a znajdziecie odpoczynek dla dusz waszych.


Fragment z dzieła Pisma ascetyczne. O auotrze: Św. Doroteusz z Gazy (VI w.), pochodził z Antiochii, gdzie też otrzymał staranne wykształcenie. Około roku 525 wstąpił do położonego koło Gazy (Palestyna) klasztoru, kierowanego przez abba Seridosa. Stał się uczniem dwóch wielkich mistrzów-rekluzów: Jana i Barsanufiusza. We wspólnocie pełnił różne obowiązki: odpowiedzialnego za przyjmowanie podróżnych i gości, opiekuna chorych oraz szpitala, a z czasem również wychowawcy nowych kandydatów. Być może po śmierci mistrzów oraz Seridosa (ok. 540 r.) założył nowy klasztor. Pozostawił zbiór konferencji oraz listów.

Otrzymuj fragmenty na skrzynkę e-mail

Kilka słów…

Ruch monastyczny, który narodził się w IV w. w Egipcie, bardzo szybko rozprzestrzenił się na inne obszary ówczesnego świata. Wyrażał się w różnorodnych formach: byli zatem pustelnicy żyjący samotnie na pustyni, w skalnych grotach czy w lasach, wędrowni kaznodzieje i misjonarze, wreszcie mnisi żyjący we wspólnotach, według wskazówek duchowego mistrza, lub z czasem spisanej reguły. Wszystkich ich natomiast łączyło szczere pragnienie dążenia ku Bogu, realizowania w życiu codziennym wskazań Ewangelii. Słowa Chrystusa zapisane w Ewangelii, które pociągnęły do pójścia na pustynię w 2. poł. III w. młodego Antoniego: „Jeśli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj wszystko co masz, potem przyjdź i chodź za mną”, tak samo oddziaływały w kolejnych stuleciach, skłaniając wielu do porzucenia dotychczasowego sposobu życia. Nie znamy ich wszystkich z imienia, niektórych upamiętnia tylko samo imię, o innych napisano poematy czy żywoty. Wielu Kościół oficjalnie ogłosił jako świętych, wskazując ich jako wzór albo przykład do naśladowania, lecz także jako orędowników dla tych, co pośród codzienności szczerze szukają Boga, aby wstawiali się za nimi przed Tronem Najwyższego... Więcej

Co dalej?

Wydawnictwo Benedyktynów Tyniec od początku swego istnienia (1991) stara się przedstawiać i promować najbardziej interesujące i wartościowe teksty z tradycji duchowej chrześcijaństwa czerpiącej obficie z doświadczenia mnichów. Poprzez nasze publikacje pragniemy pokazać, że mądrość minionych pokoleń jest olbrzymim bogactwem, które warto poznawać i z którego warto czerpać także obecnie. Tradycja jest jak wino – gdy się zestarzeje z przyjemnością się je pije (por. Syr 9,10). Siłą tradycji monastycznej, decydującej o jej nieprzemijalności i aktualności, jest gleba z której ona wyrasta: autentyczne doświadczenie Boga i własnej ograniczoności. O życiu dawnych mnichów i ich nauce czytamy w Apoftegmatach Ojców Pustyni i w Rozmowach z Ojcami św. Jana Kasjana. Szczególnie wartościowe są pisma Ewagriusza z Pontu, którego dzieła we fragmentach znajdziemy w Filokalii. Więcej publikacji