Moc pouczeń

Pewien wielki Starzec odpoczywał raz ze swymi uczniami w miejscu, gdzie rosły cyprysy różnych rozmiarów, małe i wielkie. I powiedział ów Starzec do jednego z uczniów: „Wyrwij ten cyprys”. A cyprys był mały i brat z łatwością wyrwał go jedną ręką. Wtedy Starzec pokazał mu drugi, już większy, i powiedział: „Wyrwij ten także”. A on potrząsnął nim oburącz i wyrwał także i ten. I znów pokazał mu następny, o wiele większy, a on już z wielkim wysiłkiem i ten wyciągnął. Starzec pokazał mu jeszcze większy; on długo potrząsał nim i pracował, i pocił się przy nim, aż wreszcie wyrwał. W końcu pokazał mu Starzec jeszcze większy cyprys, ale on, mimo iż wiele się trudził i pocił, nie zdołał go wyrwać. Gdy więc Starzec zobaczył, że to niemożliwe, kazał innemu bratu wstać i pomóc, i tak we dwóch zdołali cyprys wyrwać. Wtedy Starzec powiedział do braci: „Oto tak jest i z namiętnościami, bracia: dopóki są małe, możemy, jeśli chcemy, wyrwać je bez trudu. Ale jeśli je zaniedbamy jako małe, twardnieją, a im bardziej stwardnieją, tym większego wymagają trudu. A kiedy bardzo w nas się wzmocnią, to już nawet mimo zadania sobie trudu nie zdołamy ich wyrwać sami, a tylko jeśli uzyskamy pomoc świętych, którzy – po Bogu – zajmują się nami”.

Pomyślcie, jaką moc mają pouczenia Starców. I prorok podobnie nas o tym uczy, mówiąc w psalmie: Córko Babilonu, nędzarko: błogosławiony, który ci odpłaci tym samym, czym nam odpłaciłaś: błogosławiony, który uchwyci i rozbije twoje dzieci o skałę.

Zbadajmy te słowa po kolei. Przez Babilon rozumie prorok pomieszanie: tak się bowiem wykłada nazwa Babel, oznaczająca Sychem. Córką zaś Babilonu nazywa moc wroga, bo dusza najpierw wpada w zamieszanie, a potem rodzi grzech. A nazywa ją nędzarką, bo – jak wam już kiedyś powiedziałem – zło nie ma bytu i substancji, ale powstaje z niebytu przez nasze niedbalstwo i znowu przez naszą poprawę ginie i wraca do niebytu. Więc święty mówi, jak gdyby do niej: błogosławiony, który ci odpłaci tym samym, czym nam odpłaciłaś. Nauczmy się, co jej daliśmy, co otrzymaliśmy w zamian i czym znowu chcemy odpłacić. Oddaliśmy jej naszą wolę i w zamian otrzymaliśmy grzech. Toteż słowo Boże błogosławi tych, którzy jej tym samym oddadzą. Przez takie oddanie rozumie się niespełnienie grzechu. I dalej dodaje: Błogosławiony, który uchwyci i rozbije twoje dzieci o skałę. Czyli: błogosławiony, który to, co pochodzi od ciebie, a więc złe myśli, pochwyci od razu i nie pozwoli im wzrastać w sobie do złych uczynków, ale natychmiast, póki jeszcze są małe, zanim się wzmocnią i wzrosną, chwyci je i rozbije o skałę, którą jest Chrystus, i zniszczy je, uciekając się do Chrystusa.

Oto jak się zgadzają ze sobą Starcy i Pismo Święte, jak błogosławią tych, którzy walczą o wykorzenienie wad, póki są małe i pókiśmy jeszcze nie zaznali płynącej z nich męki i goryczy. Dołóżmy więc starań, bracia, abyśmy doznali miłosierdzia, popracujmy trochę, a znajdziemy wielki pokój.


Fragment z dzieła Pisma ascetyczne. O auotrze: Św. Doroteusz z Gazy (VI w.), pochodził z Antiochii, gdzie też otrzymał staranne wykształcenie. Około roku 525 wstąpił do położonego koło Gazy (Palestyna) klasztoru, kierowanego przez abba Seridosa. Stał się uczniem dwóch wielkich mistrzów-rekluzów: Jana i Barsanufiusza. We wspólnocie pełnił różne obowiązki: odpowiedzialnego za przyjmowanie podróżnych i gości, opiekuna chorych oraz szpitala, a z czasem również wychowawcy nowych kandydatów. Być może po śmierci mistrzów oraz Seridosa (ok. 540 r.) założył nowy klasztor. Pozostawił zbiór konferencji oraz listów.

Pomóż nam wydać Opowieści pielgrzyma w wersji audio. Zostań naszym patronem. O naszych celach dowiesz na stronie Patronite.

Otrzymuj fragmenty na skrzynkę e-mail

Kilka słów…

Ruch monastyczny, który narodził się w IV w. w Egipcie, bardzo szybko rozprzestrzenił się na inne obszary ówczesnego świata. Wyrażał się w różnorodnych formach: byli zatem pustelnicy żyjący samotnie na pustyni, w skalnych grotach czy w lasach, wędrowni kaznodzieje i misjonarze, wreszcie mnisi żyjący we wspólnotach, według wskazówek duchowego mistrza, lub z czasem spisanej reguły. Wszystkich ich natomiast łączyło szczere pragnienie dążenia ku Bogu, realizowania w życiu codziennym wskazań Ewangelii. Słowa Chrystusa zapisane w Ewangelii, które pociągnęły do pójścia na pustynię w 2. poł. III w. młodego Antoniego: „Jeśli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj wszystko co masz, potem przyjdź i chodź za mną”, tak samo oddziaływały w kolejnych stuleciach, skłaniając wielu do porzucenia dotychczasowego sposobu życia. Nie znamy ich wszystkich z imienia, niektórych upamiętnia tylko samo imię, o innych napisano poematy czy żywoty. Wielu Kościół oficjalnie ogłosił jako świętych, wskazując ich jako wzór albo przykład do naśladowania, lecz także jako orędowników dla tych, co pośród codzienności szczerze szukają Boga, aby wstawiali się za nimi przed Tronem Najwyższego... Więcej

Co dalej?

Wydawnictwo Benedyktynów Tyniec od początku swego istnienia (1991) stara się przedstawiać i promować najbardziej interesujące i wartościowe teksty z tradycji duchowej chrześcijaństwa czerpiącej obficie z doświadczenia mnichów. Poprzez nasze publikacje pragniemy pokazać, że mądrość minionych pokoleń jest olbrzymim bogactwem, które warto poznawać i z którego warto czerpać także obecnie. Tradycja jest jak wino – gdy się zestarzeje z przyjemnością się je pije (por. Syr 9,10). Siłą tradycji monastycznej, decydującej o jej nieprzemijalności i aktualności, jest gleba z której ona wyrasta: autentyczne doświadczenie Boga i własnej ograniczoności. O życiu dawnych mnichów i ich nauce czytamy w Apoftegmatach Ojców Pustyni i w Rozmowach z Ojcami św. Jana Kasjana. Szczególnie wartościowe są pisma Ewagriusza z Pontu, którego dzieła we fragmentach znajdziemy w Filokalii. Więcej publikacji